Powieści o epidemiach – co warto przeczytać?

Wraz z epidemią koronawirusa nastały dla świata trudne czasy. Codziennie mierzymy się z wszechobecnym strachem, jesteśmy ograniczani zakazami, ciągle napływają do nas kolejne przerażające wiadomości. Czy jest to zatem dobry moment na czytanie powieści o podobnej tematyce? Część z Was pewnie powie, że nie, bo przecież mogą one wywołać jeszcze większy stres. Jest takie ryzyko, ale lektura może mieć też pozytywny wpływ. Pozwoli pogodzić się z obecnymi realiami, zrozumieć zasadność wielu ograniczeń oraz ludzkich zachowań, a także przygotować się na nadchodzące wydarzenia.

Poniżej przedstawiamy kilka dzieł fabularnych, które poruszają temat choroby oraz społeczeństwa nagle postawionego w obliczu zagrożenia. Powieści te mogą okazać się świetnym prezentem dla czytelników umiejących zdystansować się do sprawy koronowirusa. Mogą być też inspiracją na nagrody książkowe dla organizatorów konkursów. Możliwości jest wiele, bo temat interesuje obecnie wszystkich.

Klasyka gatunku

Naprawdę trudno jest nie zacząć w tym wypadku od “Dżumy” Alberta Camusa. To dzieło ponadczasowe, w którym tytułowa choroba jest symbolem zagrożenia. Powieść pokazuje zachowania ludzi, które wcale nie różnią się od tych, widzianych obecnie na polskich ulicach. Czytelnik może więc w pewnym stopniu utożsamiać się z bohaterami “Dżumy”, podzielać ich strach oraz tęsknotę za prostymi rzeczami, które nagle stały się nieosiągalne, jak np. zwykłe wyjście do kawiarni. Świetne studium społeczeństwa.

Przewidział COVID-19?

Dean Koontz napisał “Oczy ciemności” w 1981 roku, po latach jego dzieło nagle stało się niezwykle popularne. Wszystko dlatego, że autor przestawił w nim sztucznie stworzonego, śmiertelnie niebezpiecznego wirusa, który otrzymał nazwę… Wuhan 300! Można powiedzieć, że miał nosa. To przecież prowincja Wuhan stała się pierwszym ogniskiem koronawirusa.

Na tym jednak podobieństwa do obecnej sytuacji się kończą. Inny jest przebieg choroby i szybkość jej działania na zarażone organizmy. Mimo wszystko jest to ciekawostka warta uwagi. Fani teorii spiskowych z pewnością nie poczują się zawiedzeni.

Mistrz horroru

“Bastion” to monumentalne, postapokaliptyczne dzieło Stephena Kinga. Jego fabuła koncentruje się na chorobie, która dziesiątkuje ludzkość i pozostawia przy życiu jedynie osoby na nią odporne. Podobnie jak w przypadku “Dżumy”, tu również najważniejsze jest pokazanie, jak radzi sobie społeczeństwo zmuszone do bliskiego obcowania ze śmiercią. Widzimy w niej nieudolność rządu próbującego uciszyć sprawę, a także bezradność lekarzy. Strach, panikę, szaleństwo i gniew.

“Bastion” to także opowieść o wstawaniu z kolan po tragicznych wydarzeniach i próbie organizowania nowego społeczeństwa praktycznie od podstaw. Wskazuje, gdzie szukać pomocy i co robić. Nie można jej oczywiście traktować jako poradnika, ale i tak otwiera oczy na wiele rzeczy, które na co dzień nie zaprzątają naszych głów.

Szkoła zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Czytaj dalej